Nowy blog to i nowy początek . Dzisiaj waga 96.8 kg więc weekend sobie pozwoliłam no i dzisiaj też nie za dobrze , postaram się już nic więcej nie zjeść aby waga spadła. Niestety właśnie przez moje weekendowe jedzenie robię kilka kroków do tylu za miast do przodu i nie mogę osiągnąć 8 z przodu.
Ale od jutra biorę się ostro za siebie i zaczynam z koleżanką chodzić na fitness bo sam spacer nam nie wystarczy .

Hej ;p
OdpowiedzUsuńFajnie, że stworzyłaś nowego bloga.
Też mam problem z weekendami. Zawsze kuszą mnie do złego xd
Trzymam cię za słowo odnośnie ćwiczeń ;)!
http://mojeodzywianie.home.blog
Super, już dodałam do listy aktualnego bloga. Trzymam kciuki za Ciebie!
OdpowiedzUsuń