Dzisiaj idzie mi lepiej bilans wyjdzie dzisiaj do 1000 kcal. Niestety mój synek jest chory i muszę siedzieć w domu , mam nadzieję że nie długo wyzdrowiej bo szkoda bardzo mi go jest , nie lubię patrzeć jak dziecko choruje . Jak synek wyzdrowieje to kupię sobie jedzenie bardziej fit i wtedy będę mogła też częściej wychodzić z domu , bo tak jak siedzę to jedzenie bardzo kusi. Mam nadzieje że jutro już będę mogła iść na spacer lub fitness z koleżanką.
Wierzę w perfekcję i chcę ją osiągnąć.!!
wtorek, 12 marca 2019
poniedziałek, 11 marca 2019
Nowy blog, nowy początek
Nowy blog to i nowy początek . Dzisiaj waga 96.8 kg więc weekend sobie pozwoliłam no i dzisiaj też nie za dobrze , postaram się już nic więcej nie zjeść aby waga spadła. Niestety właśnie przez moje weekendowe jedzenie robię kilka kroków do tylu za miast do przodu i nie mogę osiągnąć 8 z przodu.
Ale od jutra biorę się ostro za siebie i zaczynam z koleżanką chodzić na fitness bo sam spacer nam nie wystarczy .
Ale od jutra biorę się ostro za siebie i zaczynam z koleżanką chodzić na fitness bo sam spacer nam nie wystarczy .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

